2013-05-07 |
|
Po długich walkach z komorą i silnikiem nareszcie udało mi się złożyć to wszystko razem i odpalić silnik. Nie obyło się bez problemów. Tuż po zalaniu płynu chłodniczego okazało się, że uszczelka pod kolektorem dolotowym, której nie wymieniałem nadaje się do wymiany - tutaj przyznam się popełniłem niewybaczalny wręcz błąd próbując zaoszczędzić czas i złożyłem to na starej uszczlce. Za ten błąd zapłaciłem kolejnym dniem spędzonym na rozkręcaniu dolotu i skrobaniu starej uszczelki... człowiek uczy się na błędach :)
|
|